Dzień piąty - ostatni
Camping Sandseele - Niederzell - Mittelzell - Oberzell - Konstancja - Fredrichshafen - Langenargen - powrót do Polski
Camping Sandseele - Niederzell - Mittelzell - Oberzell - Konstancja - Fredrichshafen - Langenargen - powrót do Polski
Tradycyjnie Matka ziemia twarda jak włoski orzech. Szybko wiec z rana całość powstań ! i szybkim truchtem nad jezioro zając stół !!!! Udało się. Wiec w pięknych okolicznościach przyrody jemy i patrzymy na cudne jezioro. Przy takiej pogodzie szkoda wyjeżdżać....
Mój autoportret na jeziorze....
Ostatnie przygotowania do ostatniego etapu. Na wyspie jeszcze zwiedzamy wszystkie trzy kościoły gotyckie a potem tylko zjazd do Konstancji i prom na druga stronę jeziora...
I jeszcze nasza cała grupa ze mną i Piotrem...
Kościół gotycki św Piotra i Pawła w Niedorzell...
Msza w kościele....
... i nasza grupa przed kościołem
Katedra św Marii i św. Marka w Mittelzell
Kościół św Jerzego w Oberzell i jego okolice
Szybki zjazd z Oberzell i już jesteśmy w Konstancji. Jeszcze na prom a po drodze rzut okiem na miasto...
W porcie promowym Konstancji...
Już na promie i ponad godzinna przeprawa przez jezioro...
Wypływamy. Za nami pozostaje Konstancja...
... my zaczynamy już ostatnie piwa wyprawy...
... a ja zaczynam fotograficzne pożegnanie z jeziorem.
Oczywiście należy pożegnać jezioro sceną z " Titanica " Niestety kapitan patrzył z mostku więc jednak na pokładzie nie na relingu. Marek jaskółka ja śpiewam
A teraz Marek śpiewa ja robię jaskółkę....
Nasza silna grupa po rowerowaniu...
Męska część grupy
Powoli aczkolwiek systematycznie prom zbliża sie do portu a my do końca wyprawy....
Rozpakowujemy rowery z promu...
... ostatnie piwo i...
... w drogę do domu
Sumując : Trasa absolutnie do polecenia nie koniecznie w tej kolejności. My w czasie tej wyprawy przejechaliśmy przejechaliśmy blisko 250 kilometrów, ale sporo pływaliśmy promem ( 2 x) Zwiedziliśmy najważniejsze punkty nad Jeziorem Bodeńskim. I wszystkie gorąco polecamy. Upuściliśmy zachodnia część jeziora ale juz na to czasu nie było a poza tym chyba najmniej ciekawą. Trasy sa bardzo dobrze oznakowane o trudnościach niewielkich. W zasadzie mało podjazdów i do zrobienia nawet przez wszystkich turystów. Jeszcze raz gorąco polecam...